Z ostatniej chwili

Treningi w nowym sezonie

Kalendarz imprez

Komunikaty


Gladius KIDS



Z naszych galerii



Nasza wizytówka


Organizujemy


Turniej Gladius Cup

Mazovia Cup Tarczyn 2010

27-12-2010

W sobotę 10.12.2010 r. w podwarszawskim Tarczynie rozegrana została IV edycja turnieju Kick-boxingu Mazovia Cup, który był jednocześnie pierwszymi mistrzostwami Polski nowopowstałej federacji Uniwersal Fighting Rules (UFR). W zawodach uczestniczyli przedstawiciele różnych styli, między innymi kickbokserzy, karatecy, specjaliści od K-1 czy taekwondocy. Sama idea UFR sprowadza się do stworzenia warunków w których zawodnicy różnych styli uderzanych rywalizować będą mogli w ramach tego samego, najbardziej zbliżonego regulaminu walki. Do Tarczyna pojechało dwoje naszych zawodników: Marta Przybylska i Maciej Krassowski. W przeddzień zawodów tj. piątkowe popołudnie wzięłiśmy udział w seminarium szkoleniowym UFR w trakcie którego najbardziej utytułowani polscy kickbokserzy mistrz świata Piotr Siegoczyński i v-ce mistrz świata Piotr Bąkowski pokazali najnowsze rozwiązania techniczne  oraz metody treningu walki. Sobotnia rywalizacja rozgrywana była na czterech planszach. Do startu zgłosiło się blisko 150 zawodników z klubów z całej Polski oraz reprezentanci Azerbejdżanu, Holandii, Słowacji i Niemiec. Wszyscy wystartować mogli w formule semi-contact (walka przerywana), light-contact (walka ciągła) i light-kick (walka ciągła z kopnięciami na udo). Do tego organizatorzy przewidzieli otwartą kategorię, która wyłonić miała najlepszego zawodnika i najlepszą drużynę semi-contactu. Dla Marty Przybylskiej start w Traczynie był pierwszą okazją do zaprezentowania się na turnieju stricte Kick-boxerskim. Towarzyszył temu ogromny stres co trochę nas bawiło zważywszy na jej dotychczasowe doświadczenie. Marta to przecież złota medalistka w Taekwondo z tegorocznych Mistrzostw Polski z Ząbkowic Śląskich i Pucharu Polski z Opola. Dodatkowo organizatorzy tak poukładali drabinki, że na walkę Marty w light-contacie seniorek w kategorii + 70 kg musieliśmy czekać do późnego popołudnia. Przeciwniczką naszej zawodniczki w finałowej walce była reprezentantka klubu Łuków Plast Agnieszka Osial. Walka od samego początku przebiegała po naszej myśli. Marta walczyła bardzo spokojnie, realizowała przygotowaną wcześniej taktykę nastawioną na zaskakiwanie rywalki bardzo różnorodnymi akcjami. Szczególnie zaskakujące i skuteczne okazały się rzadko spotykane na turniejach Kick-boxingu kombinacje ciosów zakończone kopnięciem opadającym. Dzięki takim akcjom Marta uzyskała przewagę, której nie oddala do końca finału. Nieco wcześniej bo jeszcze przed obiadem do walk stanął Maciej Krassowski, który startując w light-contacie w kategorii do 63 kg w pierwszej walce spotkał się z Alexandrem Engelhardtem z Holandii. W pierwszej rundzie pojedynek był dość wyrównany, druga przebiegła jednak pod dyktando holendra, który na początku wyprowadził kilka skutecznych kopnięć bocznych, uzyskał przewagę której mimo starań nie udało się Maćkowi zniwelować. Dla porządku zaznaczyć jednak trzeba, że Aleksander Engelhardt to bardzo utytułowany zawodnik, od wielu lat startujący na turniejach międzynarodowych, jednocześnie Prezydent holenderskiego związku Kick-boxingu. Kolejną formułą w której Maciek zaprezentował swoje umiejętności był light-kick w tej samej kategorii wagowej. Walka w light-kicku to nic innego jak bardzo popularna obecnie formuła K-1 w której zawodnicy mają możliwość wyprowadzania kopnięć na udo przeciwnika. W drodze do finału Maciek w bardzo ładnych walkach pokonał dwóch przeciwników. O złoto walczył stanął naprzeciw Michała Szulwic z Klubu Sportowego Zamek Kurzętnik, wychowanka jednego z najlepszych trenerów Kick-boxingu w naszym województwie Leszka Jobsa. Maciek walczył bardzo odważnie zważywszy z bardzo utytułowanym przeciwnikiem. Michał Szulwic to tegoroczny V-ce Mistrz Polski Juniorów w light-contacie, zdobywca Pucharu Świata w 2008 r. we włoskim Salsomaggiore Terme, członek kadry narodowej PZKiB. Jego droga do finałowej walki z Maćkiem była dużo prostsza, po prostu jego dwaj przeciwnicy wycofali się ze startu. Wypoczęty Michał od początku starcia zaznaczył przewagę wyprowadzając skuteczne kopnięcia frontalne. Maćkowi zabrakło trochę pomysłu na uniknięcie tych ataków a potem zabrakło już po prostu siły. Start naszego zawodnika był przede wszystkim okazją do zdobycia doświadczenia a zdobyty medal jest nie tyle niespodzianką co ukoronowaniem wielu tygodni przygotowań  na treningach w klubie. Fotki z zawodów już wkrótce.


Powrót
Wszystkie prawa zastrzeżone - Stowarzyszenie Gladius © 2011